Ja zrobiłem ostatnio spore zakupy, co prawda nie w antykwariacie, ale też na wyprzedażach, za śmieszne pieniądze. Szukałem pierwszej części
Mass Effect (dacie wiarę, że parę dni po premierze kontynuacji nigdzie nie można dostać jedynki?), a znalazłem trochę horrorowatego stafu.
Za pięć złotych kupiłem niskobudżetowy horror
Jack-O Lantern, który wydała bliżej nieznana mi firma VideoLeader. Wydanie mogłoby spodobać się miłośnikom VHS-ów, bo jest tanio wydane, nie ma nawet napisów. Również za piątala sprawiłem sobie coś takiego:

Za złotych dwanaście dostałem film, około pięćdziesiąt minut dodatków o realizacji i audiokomentarze twórców:

Kolejne piętnaście poszło na grę:

Pięćdziesiąt i pół złotego kosztował mnie box hiszpańskich horrorów z serii
Sześć filmów, które nie dadzą ci zasnąć – cieszę się, że nareszcie to dorwałem, bo zapowiada się naprawdę nieźle.
A na sam koniec moja największa radość, za marne siedem dych. Co prawda nie jestem maniakiem dodatków, a
Jurassic Park nawet nie pamiętam, ale za taką cenę grzechem byłoby nie kupić. Fani powinni być zadowoleni, bo poza pięcioma i pół godziny oglądania, otrzymują kolejne pięć godzin materiałów filmowych (po godzinie na każdej płycie z filmami plus następne dwie na dodatkowej płycie) oraz całą masę storyboardów, zdjęć itd.

Chociaż
Mass Effect ostatecznie nie dostałem, a portfel zelżał, to jestem zadowolony z zakupów

.